grudzień 12th, 2008
Dzisiaj kolejna część wytykania palcem. Na wstępie ważny disclaimer - wydaje mi się, że już o tym gdzieś pisałem, ale jeśli ktoś z Was posiada informacje dyskwalifikujące to, o czym piszę, niech je poda, a ja ustąpię ze swoich szańców wszechwiedzy. Nie jestem ekspertem z tytułem profesora, w swoich teoriach opieram się na tym, co przeczytałem, obejrzałem i wymyśliłem, a istnieją przecież rzeczy, do których nie dotarłem. Jeśli nie mam racji, nie będę się upierał.
Disclaimer drugi - ponieważ to jest blog (o tym też pisałem, zdaje się), a nie praca doktorska, nie chce mi się za każdym razem szukać i zamieszczać źródeł, na podstawie których wiem to, co wiem. Jeśli kogoś interesowałoby, skąd mam daną informację, niech da znać. Zresztą w ogóle moglibyście się bardziej udzielać, drodzy czytelnicy, wiem, że jest Was legion, bo mam w blogu sprytną wtyczkę informującą mnie o wejściach i przekierowaniach. Ba, wiem nawet, po jakich zapytaniach trafiacie do mnie z Googla…
A teraz konkret: